
[Poniższe teksty są przeszczepami z moich fejsbukowych wpisów z pierwszych 19 dni wojny.]
2026.03.01. Dzień drugi.
2026.03.02. Dzień trzeci.
2026.03.03. Dzień czwarty.
2026.03.04. Dzień piąty.
2026.03.05. Dzień szósty.
2026.03.08. Dzień dziewiąty.
2026.03.12. Dzień trzynasty.
2026.03.18. Dzień dziewiętnasty.
2026.03.01. DZIEŃ DRUGI.
Atak na Iran.
W trakcie negocjacji pokojowych godnych Putina Ameryka żądała od Iranu porzucenia nie tylko broni jądrowej oraz wzbogacania uranu na potrzeby energetyczne, ale i rezygnacji z pocisków balistycznych. Ostatni element oznaczałby de facto rozbrojenie i zupełne wystawienie się na ataki Izraela, który już wcześniej zlikwidował sporą część zdolności obronnych Iranu.
Nikt nie jest tutaj wielbicielem irańskiego reżimu, ale jeśli wznieść się ponad propagandę i kwestie wewnętrzne, to na arenie międzynarodowej zachowywał się on do tej pory zadziwiająco racjonalnie i wstrzemięźliwie.
Była umowa Obamy kontrolująca działania atomowe Iranu, ale Trump ją zakończył.
Pół roku temu USA i Izrael zbombardowały ośrodki jądrowe w Iranie, po czym Trump stwierdził, że ich zdolności do budowy broni atomowej zostały zlikwidowane. Iran odpowiedział symbolicznymi atakami o bardzo ograniczonych skutkach, które miały tylko pozwolić im zachować twarz.
A teraz Iran znów ma być na progu zdobycia broni jądrowej, a nawet rzekomo stanowić zagrożenie dla Ameryki…
Wszyscy pamiętają rezultaty interwencji w Iraku i Afganistanie. Tymczasem Iran ma 92 mln ludności, prawie 4 razy większą powierzchnię niż Irak i bardziej kompetentną administrację. Przecieki od amerykańskich wojskowych już wcześniej zapowiadały, że to bynajmniej nie będzie łatwa, ani bezkosztowa wojenka, a populacja USA była zdecydowanie przeciwna interwencji [1].
Mimo wszystko została podjęta decyzja o ataku.
Czy to rezultat spadającego poparcia Trumpa? Jego pragnienie przejścia do historii? Napędzanie dochodów kompleksu przemysłowo-militarnego?
A może prawdziwym powodem był szantaż kompromatami Epsteina, którymi zapewne dysponuje Izrael?
Celem jest destabilizacja Iranu i całego regionu oraz utorowanie drogi dla dalszej ekspansji Izraela. Jest to działanie w interesie ekspansjonistycznego, supremacyjnego reżimu, który moment temu przeprowadził ludobójstwo w Gazie i nadal je kontynuuje. Zamiarem jest stworzenie Wielkiego Izraela, co byłoby realizacją syjonistycznych fantazji i ich propagandowo-religijnych bajeczek.
Nie wydaje się, żeby istniał jakikolwiek wiarygodny plan zmiany reżimu, co trudno byłoby zresztą osiągnąć bez bezpośredniego zaangażowania sił lądowych. Zabicie Chemeneiego niekoniecznie było dobrym pomysłem, bo prawdopodobne jest, że może go zastąpić bardziej radykalny przedstawiciel Gwardii Rewolucyjnej. Co więcej, reżimu irańskiego nie da się zmienić poprzez eliminację przywódcy – Iran ma przygotowane plany sukcesji.
Ponadto olbrzymia większość Irańczyków była i jest przeciwna interwencji zewnętrznej, a w przypadku ataku popiera opór militarny.
Amerykańskie zasoby pocisków przechwytujących rakiety balistyczne są ponoć w tym momencie dość ograniczone, a izraelska Żelazna Kopuła nie jest przystosowana do efektywnej obrony przeciw falom dronów. Do tej pory zostały już zbombardowane amerykańskie bazy w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach, Arabii Saudyjskiej, Iraku i Kuwejcie. Oczywiście Iran ostrzeliwuje też Izrael.
Tymczasem NBC News pyta ministra spraw zagranicznych Iranu, dlaczego uważa, że ataki na amerykańskie bazy wojskowe w regionie są usprawiedliwione? [2]
Iran może też zamknąć dla ruchu cieśninę Hormuz, przez którą przepływa ok. 20% światowej ropy.
Teoretycznie wypowiedzenie wojny wymaga zgody kongresu, ale Demokraci jedynie symulują opór. Tak naprawdę sprzyjają syjonistom, licząc dodatkowo na to, że decyzja o ataku zemści się na Trumpie oraz pozwoli im bez wysiłku czy naruszania status quo wygrać najbliższe wybory. Głosowanie w sprawie War Powers zostało celowo przełożone na nadchodzący tydzień, a demokraci krytykują jedynie brak planu i zagrożenie dla amerykańskich żołnierzy, a nie samą irracjonalną agresję.
Większość przywódców europejskich krytykuje reżim irański, ale w żaden wyraźny sposób nie potępia działań USA i Izraela.
Co stanie się, jeśli Iranowi uda się teraz zadać Amerykanom faktyczne straty? Interwencja lądowa? Masowe protesty w USA?
Na koniec warto też może zauważyć, że Izrael (?) zbombardował już irańską szkołę dla dziewczynek (150 zabitych, setka rannych). Czy teraz dowiemy się, że to niby akcja Iranu, albo że w podziemiach szkoły było składowisko broni?
–
[1] https://use-these-numbers.ghost.io/here-are-the-polls-showing-americans-dont-want-war-with-iran/
[2] https://video.twimg.com/amplify_video/2027826635593158659/vid/avc1/1920×1080/DTTKQM3RPIiiy-vu.mp4
2026.03.02. DZIEŃ TRZECI.
Specjalna operacja wojskowa „FURIA EPSTEINA”.
Izrael jęczy, że Iran bombarduje cały region i próbuje wzbudzić międzynarodową sympatię demonstrowaniem, że trafili w obiekty cywilne w Izraelu. Przypominam, że syjoniści sami nie tak dawno temu atakowali po kolei sąsiadów, ich ludobójstwo w Gazie nadal trwa, a już w trakcie nalotów na Iran najpewniej zabili setkę dzieci w szkole i zbombardowali kilka szpitali [1].
Rachel Maddow zastanawia się na antenie MS NOW [2] kto najbardziej zyskuje na ataku na Iran. Dochodzi do wniosku, że to kraje Zatoki Perskiej, które skrupulatnie korumpowały Trumpa od początku jego kadencji. Jakoś jednak zapomina wziąć pod uwagę Izrael.
Pełna prosyjonistyczna propaganda w Faktach TVN: biedny Izrael, brutalny reżim ajatollahów zbombardował cywili, zwykli Irańczycy masowo celebrują zabicie Chameneiego. Dodatkowo oddzielny wywiad z rodzicami amerykańskiego żołnierza, który oddał życie za polskiego wojskowego podczas wspólnych działań na Bliskim Wschodzie. Bardzo subtelne.
Swoją drogą, nie dajcie się nabrać na rzekome dziesiątki tysięcy ofiar ostatnich protestów w Iranie. Najbardziej wiarygodne szacunki mówią o 5-7 tysiącach zabitych przez reżim – co naturalnie już jest wystarczająco straszne – ale syjoniści propagują liczby przekraczające 30 tysięcy ofiar śmiertelnych.
Wydaje się, że najlepsza taktyka Iranu to teraz poważne zaburzenie globalnej gospodarki. Jeśli bogaci koledzy Trumpa zaczną jęczeć, że tracą zyski, to Pomarańczak może zostać zmuszony do ogłoszenia najwspanialszego zwycięstwa w historii i zaprzestania działań.
Z drugiej strony, jeśli temu psychopacie nie uda się zmienić reżimu, a zaczną się wyczerpywać zasoby rakiet przechwytujących, to może się nawet zdecydować na użycie taktycznej broni atomowej, żeby zachować twarz. Miejmy nadzieję, że ten scenariusz pozostanie w sferze niedorzeczności i nieuprawnionego hipotetyzowania.
Francja wysłała do regionu swój lotniskowiec, a Brytania zgodziła się na wykorzystanie swoich baz do ataków na Iran. Brawo, jesteśmy prawdziwie dumnym i niepodległym kontynentem! Być może tylko Hiszpania nakazała Amerykanom zabierać się z ich terenu z samolotami-cysternami wykorzystywanymi do ataków na Iran, ale to niepotwierdzona informacja.
Iran zaatakował wczoraj bazę na Cyprze, która była wykorzystywana podczas amerykańsko-izraelskiej operacji. Prawdopodobnie celowo wciągają do konfliktu Unię, żeby zasygnalizować jej członkom konsekwencje wspierania działań USA. Być może ma to też skłonić Europę do naciskania na Amerykę, aby zakończyła swoją bezsensowną i nielegalną wojenkę.
Jeśli destabilizacja w regionie faktycznie się powiedzie, to międzynarodowy terroryzm może na nowo eksplodować. Antysemityzm również może przeżyć nową młodość, bo nawet na zachodzie coraz trudniej będzie wciskać ludziom bajeczkę o tym, że potomkowie ofiar holocaustu są najbardziej etyczną nacją świata.
Po wydarzeniach ostatnich lat, a zwłaszcza miesięcy, grono krajów pożądających broni jądrowej będzie się poszerzać, bo to najwyraźniej jedyny sposób na uchronienie się przed imperialną przemocą.
Nic dobrego dla zwykłych ludzi w Ameryce, Iranie czy szerszym regionie nigdy z tego nie wyniknie. Niemniej Bibiemu bardzo zależało na tym ataku, bo to może być ostatnia szansa Izraela na rozprawienie się z największym wrogiem. Do tego rękami swojego patrona.
–
[1] https://www.reuters.com/world/middle-east/israeli-strikes-hit-hospital-tehran-witnesses-tell-reuters-2026-03-01/
[2] https://video.twimg.com/amplify_video/2028166064832430080/vid/avc1/640×364/ouGLQILVkHM20NP1.mp4?tag=21
2026.03.03. DZIEŃ CZWARTY.








Marco Rubio powiedział wczoraj na głos i do reporterów [1], że Stany Zjednoczone zaatakowały Iran „prewencyjnie”, aby ochronić swoje siły przed odwetem po tym, jak dowiedziały się, że Izrael zamierza przeprowadzić atak na Iran.
To jest dość niesamowite, ponieważ w zasadzie dowodzi tego, iż to Izrael steruje działaniami USA w regionie. Brzmi to dość kompromitująco dla rządzącej administracji, ponieważ to Izrael powinien być młodszym partnerem w tej relacji.
Wydaje się ponadto, że Izrael i Ameryka mogą mieć mocno rozbieżne cele w kwestii rezultatu agresji na reżim ajatollahów. Trump chciałby szybkiej i efektownej akcji ze zmianą reżimu, a Netanjahu pożąda destabilizacji regionu, najlepiej z jego trwałą bałkanizacją.
Trampek sygnalizował już, że chciałby zacząć rozmowy z ocalałą kadrą kierowniczą Iranu, ale chyba usłyszał odmowę [2]. Przypominam, że w przeciągu ostatniego roku Iran już dwa razy próbował już negocjować z Ameryką i dwa razy kraj został zaatakowany w trakcie rozmów, które rzekomo czyniły postępy.
Trump ponoć dzwonił też do kurdyjskich przywódców w Iraku [3]. Być może planowane jest wykorzystanie Kurdów do destabilizacji sytuacji w Iranie. Obiły mi się też o uszy doniesienia, że wcześniej bombardowane były posterunki graniczne i irańskie siły bezpieczeństwa w strefie przygranicznej.
Informacje na temat irańskich ataków są na razie mocno wybiórcze, ale wygląda na to, że Amerykanie skupili się na obronie Izraela, swojej floty i wybranych baz, a ich pozostali „partnerzy” w regionie muszą bronić się przed bombardowaniami samodzielnie. Ciekawe czy będzie to w państwach Zatoki Perskiej skutkować pretensjami do USA, czy Iranu, zwłaszcza że ich zasoby przechwytujące drony i rakiety są zapewne nawet bardziej ograniczone od Amerykańskich czy Izraelskich. Iran twierdzi też, że to nie oni zbombardowali instalację naftową Arabii Saudyjskiej.
Iran ma zasoby rakiet poukrywane w licznych systemach tuneli i większość z nich trudno będzie zlikwidować. Reżim już od wielu lat wiedział, że tego rodzaju pociski oraz drony to ich jedyna szansa na obronę, więc wydaje się prawdopodobne, że pod tym względem dobrze przygotował się do konfliktu.
Z tego co wyczytałem, to ich strategia przewiduje trzy fazy działań:
1: OŚLEPIENIE wroga. Zmasowane ataki z wykorzystaniem tanich dronów i pocisków na radary i węzły dowodzenia, itp.
2: WYCZERPANIE obrony przeciwnika. Druga faza ma na celu wyczerpanie zasobów obrony powietrznej za pomocą tanich dronów i małych pocisków.
3: PRZYTŁOCZENIE. Na tym etapie Iran ma wykorzystywać zaawansowane uzbrojenie, takie jak pociski balistyczne, systemy dalekiego zasięgu i rakiety hipersoniczne (te ostatnie mogą być jedynie czczymi przechwałkami).
Przestrzegam też przed bezkrytycznym śledzeniem zachodnich mediów, które zwykle wypchane są propagandą proamerykańską i proizraelską. W soszialach aktywnie funkcjonuje natomiast Hasbara, która jest bardziej oddolną próbą normalizowania syjonistycznego konsensusu.
Pamiętajcie, że to Izrael i USA są tutaj agresorem, a straty wśród ludności cywilnej Iranu są wielokrotnie większe [4].
–
[1] https://video.twimg.com/amplify_video/2028573205544525824/vid/avc1/1280×720/84r6jZK83xQcYJhR.mp4?tag=14
[2] https://www.theguardian.com/world/2026/mar/01/trump-open-to-talks-with-iran-as-conflict-deepens-in-middle-east
[3] https://www.axios.com/2026/03/02/trump-iran-war-kurds-iraq
[4] https://www.dropsitenews.com/
2026.03.04. DZIEŃ PIĄTY.

Lewicowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez potępił nielegalny atak USA i Izraela, a dodatkowo sprzeciwił się wykorzystywaniu baz na ich terytorium do działań przeciw Iranowi.
To jedyna spójna postawa, jeśli wziąć pod uwagę trwającą agresję Rosji przeciw Ukrainie.
Trump oczywiście nie był zachwycony i nakazał zakończenie relacji handlowych [1]. Opieprzył też Brytanię, bo najwyraźniej Starmer był dla niego niewystarczająco entuzjastycznym podnóżkiem.
Tymczasem Merz był wczoraj w Białym Domu, a kilka miesięcy wcześniej w Izraelu, i nie wydawał się przejęty deklaracją Trumpa na temat Hiszpanii. Co za menda!
–
Rubio powiedział najpierw, że Ameryka wiedziała, że Izrael zaatakuje Iran, więc podjęła działania uprzedzające, chcąc chronić swoje bazy w regionie. Następnego dnia Trump temu zaprzeczył, twierdząc, że to on podjął decyzję o nalotach, która dotyczyła zarówno USA, jak i Izraela. Po tej deklaracji Rubio również wycofał się ze swoich pierwotnych słów.
Trump po zabiciu Chameneiego stwierdził, że ma na oku kilku jego potencjalnych następców, z którymi Amerykanie mogliby się dogadać. W innym wywiadzie przeprowadzonym tego samego dnia powiedział z kolei, iż naloty były tak skuteczne, że oczekiwani sukcesorzy zostali zabici.
Trudno stwierdzić czy ten chaos informacyjny to efekt braku realistycznego planu na wojnę, głupoty pożenionej z nawykowym łganiem czy celowym sianiem sprzecznych informacji, żeby uniemożliwić populacji uzyskanie spójnego obrazu sytuacji, co niewątpliwie jest strategią polityczną MAGA-reżimu.
–
Apeluję, żeby nie dać się nabrać na jęki Izraela, jak to brutalni terroryści irańscy trafili w ich bunkier i zabili niewinnych ludzi. Rzewne relacje stamtąd widziałem już chyba we wszystkich telewizjach, podczas gdy agresorzy zbombardowali już ok. 10 placówek medycznych w Iranie, szkołę i ośrodek treningowy, a dodatkowo wykonali podwójne uderzenie na plac w centrum Teheranu, który miał zabić ludzi ratujących pierwszych poszkodowanych.
Wiarygodne informacje na ten temat można pozyskiwać między innymi w poniższych serwisach:
https://www.dropsitenews.com/
https://www.en-hrana.org/
Izrael ma zresztą doktrynę militarną [2], która przewiduje niszczenie infrastruktury cywilnej i terroryzowanie populacji, co zostało później tylko rozwinięte w Gazie. Prawdopodobne wydaje się, że te same metody są właśnie wdrażane w Libanie i Iranie.
–
Wiecie co robił Trump, kiedy prowadzono atak na Iran? Imprezował w Mar-a-Lago ze swoimi darczyńcami [3]. Wstęp na salony kosztował ponoć milion dolarów od osoby. Great guy!
—
[1] https://www.theguardian.com/world/2026/mar/04/pedro-sanchez-donald-trump-threat-cut-off-trade-spain
[2] https://en.wikipedia.org/wiki/Dahiya_doctrine
[3] https://archive.is/z9wLG
2026.03.05. DZIEŃ SZÓSTY.
W żaden sposób nie chcę poniżej wybielać teokratycznego, niedemokratycznego i represyjnego reżimu irańskiego. Najlepiej byłoby, gdyby przeszedł on do historii, niemniej ten proces musi się odbyć rękami miejscowej populacji.
Interwencja zewnętrzna może doprowadzić jedynie do bigosu analogicznego jak w Iraku czy Afganistanie, co wiązałoby się zapewne z gigantycznymi skutkami ubocznymi: cierpieniem milionów niewinnych ludzi, bezprecedensowymi falami migracji, pobudzeniem terroryzmu, zniszczeniem spuścizny kulturalnej Iranu, itp.
HISTORIA
..krótka, wybiórcza i ograniczająca się do relacji Iranu z USA, ale może nakreśli komuś ogólny obraz.
Rewolucja islamska wybuchła dlatego, że USA wraz z Wielką Brytanią obaliły popularnego i progresywnego przywódcę Iranu. Poszło o złoża ropy, które zawłaszczyła dla siebie wcześniej Brytania, a Mosaddegh chciał znacjonalizować.
W wyniku przewrotu zaaranżowanego przez zachodnie służby demokrację zastąpiono w 1953 r. monarchią szacha Pahlawiego. Barbarzyństwo nowego reżimu (aresztowania i dziesiątki tysięcy ofiar) doprowadziło po latach do wybuchu rewolucji islamskiej.
Kiedy w 1979 roku władzę przejęli klerycy, CIA – obawiając się wzrostu popularności lewicy w wyniku nieudolności działań ajatollahów – dostarczyło reżimowi kompleksową listę działaczy socjalistycznych. Konsekwencją były masowe egzekucje, aresztowania i eliminacja lewicowej konkurencji dla teokratów z życia politycznego.
Rok później Irak, pod wodzą świeżo upieczonego przywódcy Saddama Husajna, zaatakował Iran. Rozpoczęła się ośmioletnia wojna, która pochłonęła miliony ofiar.
Amerykanie wsparli tegoż Saddama i dostarczyli Irakowi kilka miliardów dolarów pomocy ekonomicznej. Organizowali też nieamerykańską broń, sprzedawali technologie podwójnego zastosowania, dostarczali informacje wywiadowcze i przeprowadzali szkolenia wojskowe w zakresie operacji specjalnych.
Nie przeszkadzała im w tym nawet wiedza, że od 1983 r. Saddam stosuje broń chemiczną.
Jednocześnie od 1985 roku CIA sprzedawało broń Iranowi, żeby zdobyć tajne środki na walkę z lewicowymi bojówkami w Nikaragui (afera Iran-Contra, od której zaczęła się zresztą prawdziwa kariera Epsteina pod względem współpracy z amerykańskimi służbami).
W kolejnych dekadach następuje era nakładania przez USA narastających sankcji na Iran, które dewastują gospodarkę kraju i poziom życia obywateli. Dodatkowo Amerykanie przeprowadzali kolejne interwencje na Bliskim Wschodzie, które destabilizowały region.
Do tego wszystkiego dochodziły jeszcze działania Izraela, w tym między innymi naloty, cyberataki i zamachy wewnątrz Iranu.
W obliczu takiej sytuacji pozyskanie broni jądrowej byłoby całkowicie racjonalną decyzją ze strony Iranu. Chamenei wydał jednak fatwę na uzbrojenie atomowe już w latach 90-tych, a potem powtórzył to publicznie w 2003, uznając że jakakolwiek broń masowego rażenia jest sprzeczna z islamem.
Reżim ajatollahów wzbogacał uran na potrzeby swojego przemysłu energetycznego, a zarazem chciał go wykorzystywać jako zabezpieczenie przed kolejnymi atakami. Nie ma żadnych wiarygodnych informacji wskazujących, że faktycznie dążyli do zbudowania broni atomowej.
Iran proponował też, żeby w całym regionie ustanowić strefę wolną od broni nuklearnej, ale to wymagałoby od Izraela pozbycia się własnych zasobów tego uzbrojenia, na co oczywiście syjoniści nigdy się nie zgodzą.
To zwykła hipokryzja, której jednak nikt im nie wytyka, bo Izrael z jakiegoś powodu musi być państwem uprzywilejowanym.
Ponadto jakikolwiek kraj, który jest w stanie choćby hipotetycznie przeciwstawić się dominacji Izraela na Bliskim Wschodzie, jest natychmiast uznawany za egzystencjalne zagrożenie i Amerykanie wkraczają do gry.
–
Linki odnoszące się do aktualnej wojny poniżej.
WIDEO:
1. Długoletni dyplomata na Bliskim Wschodzie twierdzi, że celem Izraela jest spowodowanie chaosu, rozczłonkowanie Iranu:
https://x.com/DropSiteNews/status/2029434965700559353
2. Były szef saudyjskiego wywiadu na temat sytuacji:
https://video.twimg.com/amplify_video/2029294159232937984/vid/avc1/1280×720/6JP_CpUv1DJIIQdb.mp4
3. Republikański senator z Montany łamie rękę weteranowi za protestowanie przeciwko wojnie:
https://x.com/DropSiteNews/status/2029394939554000958
4. Wojna o Wielki Izrael:
https://video.twimg.com/amplify_video/2028622011128553472/vid/avc1/1080×1920/c55Aj9dFt_dxDdvz.mp4?tag=21
5. Niebo nad Teheranem przedwczoraj:
https://x.com/DropSiteNews/status/2029321676064997850
6. Ciągłe naloty Stanów i Izraela:
https://x.com/clashreport/status/2029175588171206764
ARTYKUŁY:
1. „The Iran War Is Unfathomably Depraved” (artykuł z Current Affairs):
https://www.currentaffairs.org/news/the-iran-war-is-unfathomably-depraved
2. Izrael oczekuje wielotygodniowej wojny z Iranem:
https://archive.is/20260304184022/https://www.ft.com/content/dd070ee7-7021-4f90-86ec-690fe6aa34e6
3. Plan amerykańsko-izraelski: chaos doprowadzi do zamachu stanu przeciwko Strażnikom Rewolucji:
https://www.israelhayom.com/2026/03/03/us-iran-regime-change-opposition-irgc/
2026.03.08. DZIEŃ DZIEWIĄTY.

Trump wpieprzył się w szambo, z którego trudno będzie mu się teraz wycofać. Wydaje się, że miał taką opcję po wyeliminowaniu Chameneiego, ale teraz może być już ciężko zachować twarz. Pozostanie tylko dalsza beznadziejna eskalacja.
Atak dekapitacyjny niewiele osiągnął, a mógł nawet pogorszyć sprawę dla Amerykanów. Wykreował męczennika i pozwolił poszerzyć wpływy bardziej radykalnym grupom. Uruchomił też procedury, które od wielu lat musiały być zaplanowane dokładnie na tę okazję.
Regionalne ośrodki militarne działają bez rozkazów z góry i wypełniają przewidziane procedury. Taka jest filozofia rozproszenia decyzyjnego.
Ich wyrzutnie są ukryte w tunelach pod ziemią i rozsiane na dużym terenie, więc nie da się ich łatwo wyeliminować. Apeluję o to, abyśmy nie mieli Irańczyków za idiotów. Ten atak nie spadł na nich znienacka.
Iran strzela tanim sprzętem, a Amerykanie muszą się bronić kosztownymi i ograniczonymi ilościowo zabawkami. Iran zdążył już trafić przynajmniej kilka amerykańskich radarów i systemów THAAD [1] oraz inne istotne zasoby.
Media głównego nurtu nie powiedzą wam wiele na ten temat, bo nikt nie chce się chwalić swoimi stratami. Wszyscy będą też powtarzać, że ich magazyny są nadal pełne środków obrony przeciwlotniczej. W Izraelu panuje niemal totalna cenzura, która obowiązuje również wszystkie ekipy prowadzące relacje z wnętrza kraju. Amerykanie są niewiele lepsi.
Nie dajcie się też nabrać na opowieść o świętości działań syjonistycznej koalicji. Od samego początku agresji trwają niemal dywanowe naloty na Teheran, trafione zostało przynajmniej 14 placówek medycznych i wiele szkół, bombardowania uszkodziły lub zniszczyły tysiące domów mieszkalnych [2]. Izrael prowadzi też na boku brutalną inwazję i bombardowanie Libanu.
Wczoraj doszło do kolejnej eskalacji ze strony Ameryki – zbombardowano infrastrukturę wydobywczo-rafineryjną Iranu oraz instalację odsalania wody. Cały region Zatoki jest uzależniony od takiej infrastruktury, więc jeśli Iran odpowiedziałby tym samym, to skutki byłyby dramatyczne.
–
Wczoraj prezydent Iranu przeprosił też kraje Zatoki za wcześniejsze ataki zaznaczając, że mogą ich zaprzestać, o ile państwa regionu nie będą w żaden sposób wspomagać agresji na jego kraj. Pezeszkian nie cieszy się jednak w ojczyźnie specjalnym szacunkiem, a prawdziwą władzę dzierży aktualnie Gwardia Rewolucyjna. Ponadto Trump od razu wyskoczył z deklaracją, że interesuje go wyłącznie totalna kapitulacja Iranu.
W irańskich atakach na państwa regionu – a przede wszystkim na rozlokowane tam bazy USA – chodzi o zmniejszenie zdolności przechwytywania kolejnych pocisków oraz uświadomienie sąsiadom, że to też ich wojna i będą ponosić koszty za współpracę z wrogiem.
Iran liczy chyba na to, że zaczną się ciskać do Ameryki, ponieważ bazy i łapówki miały być dla nich gwarancją bezpieczeństwa, a tymczasem USA skupiły się niemal całkowicie na obronie Izraela i własnych sił w regionie. Dodatkowym argumentem mogły być symboliczne (?) ataki na infrastrukturę wydobywczą, choć do wielu z nich Iran nadal się nie przyznaje.
Do tego wszystkiego dokłada się jeszcze blokada cieśniny Ormuz, co ma globalną siłę rażenia. Trump zdążył już poluzować sankcje na rosyjską ropę dla Indii [3]. Może to jedynie plotki, ale słyszałem również, że Europa zaczęła nieśmiało postękiwać o przywróceniu dostaw od wschodniego sąsiada. Putin zaczął nawet wstępnie kręcić noskiem, że może lepiej dla Rosji byłoby skupić się teraz na budowaniu relacji z innymi rynkami…
Chwilowo intensywność irańskich nalotów zmniejszyła się, ale nikt tak naprawdę nie wie, z czego to wynika. Może Amerykanom udało się zawalić część wyjazdów z tuneli? Może faktycznie zniszczono istotną część zasobów militarnych Iranu? Może jest to jakaś przerwa na ocenę sytuacji? Może wybrano już nowego przywódcę i ten szykuje coś swojego?
W Pentagonie trwają podobno rozmowy o przedłużeniu działań przynajmniej o 100 dni, a może i do września [4]. Pojawiły się też plotki o planowaniu zaangażowania lądowego amerykańskiej armii, co oczywiście brzmi niedorzecznie i skończyłoby się katastrofalnie.
Rosjanie dostarczają Iranowi danych wywiadowczych [5], a kto wie, czy tego samego nie robią też Chiny. Jeśli te ostatnie wesprą dodatkowo napadniętych produkcyjnie, to może się zrobić bardzo nieciekawie.
Aktualnie wydaje się, że wszyscy tracą na całej imprezie. Może z wyjątkiem Izraela, dla którego destabilizacja regionu jest zawsze dobra, oraz kompleksu militarno-przemysłowego, bo ich akcje idą ostro w górę.
W międzyczasie ujawniono też najbardziej wiarygodne zeznania ofiary oskarżającej Trumpa, które wcześniej zostały dziwnie pominięte [6]. Jej słowa zgadzają się ponadto z zeznaniami innej ofiary.
–
[1] https://edition.cnn.com/2026/03/05/middleeast/radar-bases-us-missile-defense-iran-war-intl-invs
[2] https://www.dropsitenews.com/p/iran-denies-trump-united-states-negotiations-new-supreme-leader-israel-bombing-tehran
[3] https://www.theguardian.com/us-news/2026/mar/05/us-waiver-india-russian-oil
[4] https://www.politico.com/news/2026/03/04/evacuation-middle-east-iran-war-00812898
[5] https://archive.is/20260306110325/https://www.washingtonpost.com/national-security/2026/03/06/russia-iran-intelligence-us-targets/
[6] https://s3.documentcloud.org/documents/27774249/new-epstein-files-related-to-trump.pdf
2026.03.12. DZIEŃ TRZYNASTY.







Niekompetencja amerykańskiej administracji przeszła wszelkie oczekiwania. Rozwój sytuacji, który nietrudno było przewidzieć z góry, okazał się zupełnym zaskoczeniem dla USA.
Początkowo nie potrafiłem się powstrzymać przed doszukiwaniem się tutaj jakiegoś głębszego planu geopolitycznego, a przynajmniej zagrywki na potrzeby wewnętrzne. Wygląda jednak na to, że Trump został zwyczajnie wmanewrowany w wojnę przez Izrael i nie znalazł się nikt, kto byłby w stanie go przekonać, że to kiepski pomysł.
Iran zdążył już zlikwidować lub uszkodzić większość zasobów amerykańskich na lądzie, które odpowiadały za wczesne wykrywanie rakiet i dronów. Zaszło to tak daleko, że USA pospiesznie wycofało swoje systemy THAAD z Korei Południowej i przenosi je na Bliski Wschód, co wywołała u Koreańczyków lekką panikę.
Zasoby przeciwlotnicze / antyrakietowe państw regionu również znacznie się skurczyły, a bombardowania irańskie są co prawda rzadsze, ale mają zarazem o wiele wyższą skuteczność. To jest w pewnym sensie złamanie przez Amerykę umowy z krajami Zatoki, które w zamian za podporządkowanie się USA oczekują od hegemona parasola bezpieczeństwa niezbędnego do gładkiego prowadzenia biznesu.
Tymczasem cieśnina Ormuz jest zablokowana. Doniesienia o jej zaminowaniu są najprawdopodobniej nieprawdziwe i mają na celu podbudowanie fikcyjnych osiągnięć USA (zniszczyliśmy X łodzi rozmieszczających miny!). Iran nie ma bowiem żadnej motywacji, aby przeprowadzać takie operacje.
Po pierwsze, blokada jest wymuszana przede wszystkim groźbą ataków powietrznych.
Po drugie, cały czas są przepuszczane choćby okręty przewożące zasoby zmierzające do Chin czy Indii.
Po trzecie, Iran zadeklarował już, że każdy kraj, który wydali ze swojego terytorium Amerykanów i nie będzie brał żadnego udziału w agresji, może liczyć na zezwolenie na korzystanie z cieśniny.
W okolicy istnieje jeszcze jedno bardzo istotne wąskie gardło, a mianowicie brama Morza Czerwonego. Warto zauważyć, że jest ono przynajmniej częściowo kontrolowane przez Hutich z Jemenu mających dobre stosunki z Iranem. Jeśli ktoś powątpiewa w zdolności Jemeńczyków, to przypominam sytuację z maja zeszłego roku, kiedy Huti w ramach solidarności z Palestyną blokowali trasę, a Trump w odpowiedzi bombardował Jemen z wykorzystaniem lotniskowca. Trampek oczywiście ogłosił na koniec kapitulację przeciwnika, ale w rzeczywistości skończyło się po prostu zawieszeniem broni.
Gwałtowny wzrost wyceny baryłki ropy skłonił Trumpa do bezczelnej manipulacji rynkiem (wojna rzekomo zaraz się skończy). Złotolicy bezładnie się miota testując coraz to nowe bajki dla gawiedzi. Programowy optymizm administracji staje się jednak coraz bardziej kuriozalny, bo spod dumnej narracji zaczynają przezierać fakty.
Ameryka nie jest w stanie zatrzymać irańskich ataków, ponieważ wyrzutnie są zbyt głęboko poukrywane, a obrona zaangażowanych w konflikt państw została przerzedzona.
Odblokowanie kluczowej cieśniny jest w zasadzie niemożliwe, bo narażałoby flotę USA na zmasowany ostrzał.
Zabicie Starszego Chameneiego odbiło się czkawką, ponieważ zastąpił go radykalniejszy od ojca Modżtaba, który stracił w tym samym zamachu żonę i dziecko, a do tego sam został ranny.
Na wewnętrzny przewrót nie ma co liczyć, gdyż brutalne bombardowania amerykańskie i przejęcie inicjatywy przez Iran mogły wyłącznie zjednoczyć naród w oporze.
Jeśli Teheran do tej pory nie pracował nad bronią nuklearną, to po tej przygodzie jak najbardziej może zmienić zdanie.
Zegar tyka, ekonomia światowa zaczyna klękać, a walka z Iranem bynajmniej nie budzi entuzjazmu obywateli amerykańskich. Ta ostatnia kwestia jest zapewne powodem rozpuszczania bzdurnych plotek o potencjalnych atakach terrorystycznych na terenie USA szykowanych rzekomo przez Iran. Jeśli Trumpowi lub Netanjahu zależy na kontynuowaniu walk, to nie wykluczałbym zamachów „false flag”.
Trump stara się urabiać grunt pod ewentualne zakończenie agresji, ale trudno będzie wykonać taki manewr bez utraty twarzy. Zostały mu jedynie opcje głupie, złe i jeszcze gorsze. Miejmy nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy inwazja lądowa albo odpalenie taktycznej broni jądrowej…
Tak czy siak, Ameryka zdążyła się już ośmieszyć na oczach całego świata niczym Rosja, podważyć zaufanie w swoją architekturę bezpieczeństwa i poważnie zagrozić światowej gospodarce.
Na koniec przypominam, że Izrael cały czas prowadzi równoległe bombardowania Libanu oraz inwazję na ich terytorium. Zabili tam już co najmniej 630 osób, a ponad pół miliona musiało się ewakuować. Izrael zapewne będzie chciał zaanektować tam kolejne terytoria – oczywiście pod pretekstem dbania o własne bezpieczeństwo. Jednocześnie w Izraelu panuje militarna cenzura, której zadaniem jest ukrycie skuteczności ataków Hezbollahu i Iranu.
Dzisiaj Izrael zbombardował dodatkowo obóz namiotowy wewnętrznych uchodźców w Gazie oraz ciągle ogranicza do minimum wjazdy transportów pomocy humanitarnej.
2026.03.18. DZIEŃ DZIEWIĘTNASTY.








Dodaj komentarz