Gdybologia

Wieprze przed perły.

Epstein, vol. 2

Trump with Teen America contestants on stage. All girls have their eyes "redacted". In the right corner, Epstein added.

UPRZEDZAM, że będzie obszernie, bo mi się szajba przelewa we łbie. Osoby dramatu, poza Trumpem:

Epstein – Jeffrey E. Epstein, dalej również E. lub Jeff. Odsiedział najpierw rok w 2008 roku, a później zmarł w celi podczas drugiej odsiadki w roku 2019.

Maxwell – Ghislaine Maxwell, żona Epsteina, córka miliardera i agenta Mossadu, a potencjalnie również KGB i MI6. Odsiaduje aktualnie wyrok w luksusowym więzieniu, do którego została przeniesiona kilka miesięcy temu.


2025-12-18.
NOWE MATERIAŁY Z POSIADŁOŚCI EPSTEINA.

Demokraci wypuścili kolejną partię fotografii z posiadłości Epsteina. Możemy zobaczyć na przykład kolację podczas konferencji „Billionaire’s Dinner” organizowanej przez Edge (rok 2011, 2 lata po ukończeniu przez niego odsiadki za „procuring a child for prostitution”). Widoczni są m.in. J. Bezos, E. Musk, A. Wojciski (23andMe), D. Brooks (dziennikarz NYT wcześniej nakłaniający, żeby przestać się fiksować na Epsteinie). Oprócz tego kolejne fotki Chomky’ego, B. Gatesa, W. Allena oraz fragmenty kobiecego ciała z wytatuowanymi, a raczej wypisanymi na skórze, cytatami z Lolity.


2025-12-19.
FINALNY TERMIN UJAWNIENIA WSZYSTKICH AKT.

Zgodnie z przyjętą wcześniej uchwałą kongresu, udostępniono kolejną transzę dokumentów Epsteina z archiwów departamentu sprawiedliwości.

Administracja jednak otwarcie złamała przy tym prawo, poprzez ujawnienie jedynie cząstki materiałów. Dodatkowo ustawa pozwalała na utajnienie w dokumentach jedynie tych treści, które mogły identyfikować ofiary lub zagrażać trwającym śledztwom czy bezpieczeństwu USA, a tymczasem zaciemnienia obejmują drastycznie szerszy zakres. Co więcej, ukrycie jakichkolwiek danych miało być każdorazowo opisane – co zaczerniono i z jakiego powodu – a nic takiego nie towarzyszyło udostępnieniu plików.

Utajnione treści w niektórych plikach, choć niestety nielicznych, okazały się możliwe do odzyskania z dokumentów (pdfy nie zostały wcześniej „spłaszczone”). W jednym przypadku wyszukiwanie (Ctrl+F) frazy „Trump” dawało zero rezultatów, ale dodanie na końcu spacji („Trump „) ujawniało już ok. 600 trafień. Zdarzało się także, że po wykryciu przez kogoś takich pomyłek, departament sprawiedliwości podmieniał później pliki na wersje ocenzurowane skrupulatniej.

Od tego momentu udostępniano kolejne partie materiałów i teoretycznie powinno to trwać nadal. Jednak od ponad tygodnia nic nowego się nie pojawiło, choć może to po prostu rezultat świąt i nowego roku.


WYIMKI Z NOWYCH DOKUMENTÓW

1. W plikach są zeznania przed “grand jury” – choćby Maxwell – które zostały w całości utajnione. Wszystkie strony stenogramu mogą być na przykład jednolicie zaczernione.

2. Z jakiegoś powodu utajniono fotkę Trumpa z Maxwell znalezioną na telefonie Bannona. Fotografia została pozyskana w 2021 roku przy okazji śledztwa związanego z budową muru na granicy. Bannon był wtedy w trakcie PRowej akcji czyszczenia wizerunku Epsteina i kręcił o nim pozytywny program dokumentalny oraz przygotowywał go do przyszłych przesłuchań.

3. Wyszło na jaw, że Trump latał samolotem Epsteina wielokrotnie częściej, niż było to wiadomo do tej pory (również ze swoimi dziećmi, sam z E., prawdopodobnie ze świadkami pedofilii, etc.).

4. W 1996 roku do FBI wpłynęło zawiadomienie Marii Farmer na Epsteina i Maxwell, ale nic w tej sprawie nie zrobiono.

5. FBI miało na celowniku i kontaktowało się z przynajmniej 10 współ-konspiratorami Epsteina (wszyscy zostali utajnieni). Co więcej, agenci byli zainteresowani Mar-a-Lago i mieli nakazy przeszukań lub przeprowadzenia tam przesłuchań. Dowiedzieliśmy się także, że Trump został oskarżony w 2020 roku o nieznany wcześniej gwałt, ale najpewniej opłacił kobietę, aby milczała.

Kash Patel kłamał zatem pod przysięgą, iż nie ma żadnych dodatkowych podejrzanych w sprawie E. i współdziałał on wyłącznie z Maxwell i właściwie tylko oni wykorzystywali ofiary.

6. W utajnionych – ale możliwych do odzyskania – fragmentach plików znaleziono paragrafy wskazujące, że ofiary były niemal przemysłowo opłacane przez krąg Epsteina i otaczających go firm-słupów do zachowywanie milczenia.

7. Julie K. Brown – reporterka, która nagłośniła sprawę Epsteina – była śledzona przez administrację za poprzedniej kadencji Trumpa.

8. W aktach jest też mnóstwo paskudnych brudów eks-księcia Andrzeja, a Epstein miał fałszywy paszport Arabii Saudyjskiej.

9. Wśród udostępnionych dokumentów znalazły się fałszywki, które faktycznie weszły do akt E., ale zostały ujawnione już teraz. Zapewne dla przekierowania uwagi i zmniejszenia wiarygodności pozostałych materiałów.

Fałszywki to animacja 3D przedstawiająca rzekome samobójstwo Epsteina w celi (autorstwa jakiegoś youtubera) oraz niedorzeczny list wysłany rzekomo przez E. z więzienia do słynnego lekarza-pedofila (Larry Nassar), który również odsiadywał w tym czasie wyrok.

[SPEKULACJA!] Pojawiła się intrygująca teoryjka, że list napisał i nadał Bill Burr (ówczesny szef DoJ), żeby kryć swój tyłek w związku z “samobójstwem” E. w więzieniu. Brat E. cały czas twierdzi, że Trump zlecił zabójstwo Jeffa w celi, a sam denat rzekomo zgłaszał już wcześniej jedną próbę uduszenia go przez współosadzonego.

10. W aktach są doniesienia z drugiej ręki, które brzmią bardzo dziwnie: kierowca limuzyny chciał sklepać Trumpa z uwagi na to, co mówił przez telefon o wykorzystywaniu dziewczyn. Gdy wspomniał później o tym zajściu znajomej swojego syna, ta miała mu opowiedzieć, że sama została zgwałcona przez E. i Trumpa. Niedługo później dziewczyna zginęła w wyniku samobójstwa (strzał w głowę, “head blown off”) po tym, jak sama zgłosiła się na policję pod koniec 1999 roku.

[SPEKULACJA!] W tej sprawie pojawił się wątek poboczny, a mianowicie odnaleziony został rzekomy kierowca limuzyny – Dan Ferree – który nagrał wideo adresowane do Trumpa. I to już ponad rok temu! Czyli zanim mógł poznać szczegóły sprawy, o ile sam nie był owym kierowcą.

Film został umieszczony na YT jako wideo niewyszukiwalne, ale mimo wszystko ktoś je jednak znalazł. Nagranie zostało jednak usunięte po tym, gdy sprawa nabrała rozgłosu i nabiła znienacka ponad 50k obejrzeń. W internecie jednak nic nie ginie, a jego konto nadal funkcjonuje. Co więcej, facet udostępnia swoje kolejne wypowiedzi. Podsumowanie jego deklaracji znajdziecie też tutaj.

Opowieści Ferree’a są miejscami niespójne i pojawiają się opinie, że jest on niewiarygodny albo i nawiedzony. Ja jednak na jego FB nie widzę nic specjalnie kontrowersyjnego (przynajmniej jak na Amerykanina). Owszem, był alkoholikiem i może ma skłonność do pewnych teorii spiskowych, ale jeśli faktycznie jest tym, za kogo się podaje, to wcale mnie to nie dziwi.


PODSUMOWANIE.

Z zewnątrz wszystko, co opisałem powyżej może sprawiać wrażenie pomówień, luźnych przesłanek i koincydencji. Epstein przez lata był co prawda bliskim znajomym Trumpa, być może nawet najbliższym, ale nic nie zostało udowodnione w sądzie, jeśli chodzi o kwestię wykorzystywania przez trampka nieletnich dziewczyn. W normalnych okolicznościach taka skrupulatność i wstrzemięźliwość mogłaby być uzasadniona, ale to z całą pewnością nie są normalne okoliczności.

Brak wyroku skazującego to jeszcze nie powód, żeby hurtem odrzucać całą litanię oskarżeń wobec Trumpa formułowanych przez ofiary. Zwłaszcza jeśli okoliczności wskazują, że brutalne wykorzystywanie nieletnich było skrupulatnie konstruowanym przemysłem obsługującym całą śmietankę finansowo-polityczną Ameryki. Funkcjonowanie tej patologii opierało się na przewadze kapitału wizerunkowego i pieniężnego, a także na znajomościach, inercji systemu sprawiedliwości i uwikłaniach natury politycznej.

Centralnym jego elementem było zaś podważania wiarygodności wszystkich, którzy starali się ujawniać przestępcze działania możnych. Milczenie było też rutynowo kupowane lub wywoływane pogróżkami, zaś wyjątkowo uparciu stawali przeciw armii prawników i bez twardych dowodów w rękach. W ostateczności ciszę na wieki gwarantowano z kolei akcjami bezpośrednimi.

Winni – jeśli w ogóle trafią przed sąd – mogą z kolei liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości albo zawrzeć z ofiarą tajną ugodę zobowiązującą do milczenia. Pieniędzy i kolegów nigdy nie zabraknie.

Stąd bezczelna pewność, że faktyczni sprawcy nie mają się czego obawiać.

Zagłębienie się w udostępnione już do tej pory materiały i doniesienia mediów rozwiewa jednak iluzję. Epstein nie był tylko osamotnionych dewiantem, dla którego pedofilska działalność stanowiła jedynie odskocznię dla biznesowo-agenturalnych funkcji (link-1, link-2, link-3, link-4). Trump nie był zaś po prostu sławnym i bogatym plejbojem, który wpadł w orbitę Jeffa, a później był szantażowany przez tabuny kobiet pragnących uszczknąć coś z jego fortuny za pomocą oskarżeń.

Obaj funkcjonowali jako kluczowe elementy przestępczej architektury, gdzie E. był jej centralną osią, a Trump jednym z dostarczycieli świeżego “mięsa” do przemielenia (link-1, link-2). Obaj również ochoczo korzystali bezpośrednio z owoców swojej działalności: zarówno w formie bezpośredniej, jak i w postaci zdobywanych w ten sposób wpływów.

Polecam zresztą obejrzeć choćby zeznania Katie Johnson sprzed dekady. Takich przypadków były dziesiątki, a całkowita liczba ofiar przekracza tysiąc.

Aktualne szacunki co do objętości nadal nieujawnionych treści przekraczają 5 milionów stron. Co zabawne, rzekomo zostały one odnalezione zupełnie niespodziewanie dopiero teraz, więc oczywiście wymagają dopiero sprawdzenia i przygotowania do udostępnienia. Czyli dotychczasowe pliki stanowią co najwyżej pojedyncze procenty całości.

Pełnej jawności nie doczekamy się zapewne nigdy, bo wtedy obnażeni zostaliby nie tylko kluczowi sprawcy, ale i całe amerykańskie imperium. A Epstein ponoć skrupulatnie wszystko dokumentował, a nawet filmował wszelkie zajścia mające miejsce w jego willi…

+

Dodaj komentarz