Gdybologia

Wieprze przed perły.

Epstein, vol. 1

Panie i Panowie, to może być początek końca Trumpa.

Udostępniono ponad 20 tysięcy maili Epsteina, Trump szaleje, republikanie w kongresie buntują się przeciw królowi, prawicowi dziennikarze zmieniają pozycje i – co najważniejsze – baza MAGA zdaje się tracić iluzje. A Trump bez bazy jest nikim.

Materiałów jest taka lawina, że od kilku dni są one sukcesywnie przetwarzane przez media, a docelowo będzie ich duuużo więcej, bo to tylko pierwsza salwa. Cała amerykańska plutokracja wychodzi w nich fatalnie – zarówno demokraci, jak i republikanie – ale Trump jest obsmarowany wyjątkowo kompleksowo.

Sprawa Epsteina od początku była JEDYNĄ kwestią, która naprawdę separowała bazę MAGA od Trumpa i wpływała na jego poparcie. Pogorszenie warunków życiowych znosili dotychczas z niezłomną cierpliwością, ale pedofilska kabała elit to od wielu lat był ich konik i obiekt teorii spiskowych. Żeby było śmiesznie, dwaj główni naganiacze Pizzagate, to aktualny szef FBI i jego zastępca. Teraz okazuje się, że mieli rację, a tylko wektor oskarżeń był źle zwrócony, bo powinien wskazywać cały establishment polityczno-finansowy. Maile to nie dowody, ale opinii publicznej w zupełności wystarczą.

Ujawnione materiały pochodzą z komisji kongresowej i tylko z ostatnich lat, bo to udało się komisji uzyskać z dobytku Epsteina. Wcześniejsze kwity znajdują się w departamencie sprawiedliwości i kongres ma nad nimi głosować w przyszłym tygodniu. Większość dla wniosku już jest i będzie się pewnie tylko powiększać. Potem głosowanie w senacie, a na końcu musi to zatwierdzić Trump. Manewrowanie prawno-regulaminowe już się zaczęło, ale kuli śniegowej raczej nie da się zatrzymać. Weto prezydenta nie ma specjalnego sensu, bo implikacje byłyby oczywiste.

Epstein niemal na 100% był na usługach Mossadu, pomagał opychać ich oprogramowanie szpiegowskie innym krajom, a należy wręcz zakładać, że dostarczał im też kompromaty (wszędzie miał kamery i rozległe znajomości). Przypominam, że jego żona – osadzona teraz w wyjątkowo komfortowym więzieniu i ubiegająca się o ułaskawienie – sama była córką izraelskiego szpiega. Do tego Epstein najpewniej briefował Ławrowa, a w latach wcześniejszych rosyjskiego ambasadora, jak podchodzić do Trumpa. Określał też Donalda jako najgorszego człowieka, jakiego w życiu spotkał, choć to w zasadzie wiedza powszechna.

Ta sprawa to jedyny temat, którego nie da się zagłuszyć w konwencjonalny sposób, ani zbyt wzruszeniem ramion. Tutaj potrzebny byłby chyba udział wojska, zmasowany atak terrorystyczny albo seria egzekucji / aresztowań. To zresztą też wystarczyłoby tylko na jakiś czas. A umoczeni są po równo republikanie, jak i demokraci. Skompromitowany jest cały establishment, a w zapasie jest jeszcze obszerna historia. Biden też teoretycznie mógł to już wszystko ujawnić. Ponoć były przeszkody prawne, ale co to za wymówka w TAKIM przypadku.

Ujawnione maile to niemal ostateczny dowód, że w Ameryce – ale i nie tylko tam – funkcjonowała zupełnie bezkarnie pedofilska siatka możnych tego świata. To są cudawianki, które nie przeszłyby w filmie czy serialu, bo każdy by stwierdził, że to zbyt grubymi nićmi szyte. Poszkodowanych zostało ponad tysiąc dziewczyn, a w mailach Epsteina przewijają się takie postaci jak: Thiel, Acosta (ex-sektretarz pracy), Bill Burr (ex-prokurator generalny), Ehud Barak (były premier Izraela), brat Muska, książe Andrew, ambasador UK, Bill Clinton, Steve Bannon, Larry Summers, Howard Lutnick, William Burns, były premier Norwegii, doradczyni Obamy, dziennikarz NYT, liczni finansiści, aktualny ambasador w Turcji, etc. Oczywiście nie wszyscy brali udział w zbrodniczym procederze, ale Epstein miał w kontaktach całą litanię innych postaci ze świecznika.

Co stanie się dalej nie da się przewidzieć. Póki co, Trump będzie pewnie próbował robić wszystko, żeby opóźnić nieuniknione, ale pole manewru tylko mu się zawęża. Cała amerykańska polityka jest w trakcie rekonfiguracji, która może się okazać istotną korektą, albo i zgoła mini-rewolucją. W kryzysie znalazły się obie strony politycznego sporu, a na zapleczu czekają jednocześnie otwarci faszyści, jak i rosnący w siłę socjaliści (ostatnio zwycięstwa wyborcze w NY i Seattle).

+

Dodaj komentarz